Aktualnie dzieje się to:

Cover for Epic Trips No Hugs
1,743
Epic Trips No Hugs

Epic Trips No Hugs

Klub towarzyski, a nawet kolarski. Epickie tripy bez przytulania, często całkiem odwrotnie. Sarkazm i dystans. Trudne Stravy.

16 hours ago

Epic Trips No Hugs
Ujęcia z drona, wywiady z ciekawymi ludźmi, lifestylowe zbijanie piątek, uśmiechy nad kawusią speciality z dripa, prezentacja drogich kombinezonów... niczego takiego tu nie znajdziecie. Jest za to:✅ konsekwentne prowadzenie kamery na dupy facetów w luźnym i lycrze✅ montaż rodem dobrego kina komunijno/weselnego z wczesnych lat 90✅ radioaktywna rynsztokowa muza pasująca do radioaktywnych singli na RudzieTak było. Ekran nie kłamie 🥳😂🤓 ... See MoreSee Less
View on Facebook

1 day ago

Epic Trips No Hugs
Pierwsza (#1) gravelowa ustawka ETNH '21 za nami. Ale to było dobre!Mega fajnie było zobaczyć dawno niewidziane buzie (umazane błotem), jeszcze fajniej, że dołączyły całkiem nowe. Była kupa śmiechu, pozytywna energia, patyki w szprychach, spadki cukru i dzielenie się haribo! Dobrą ustawkę poznać po powrocie na lampach (koniecznie po singlach), zmarzniętych stopach i telefonach od zaniepokojonej rodziny - to wszystko było!Od samego początku głównym celem "klubu" kolarskiego ETNH jest "fajne spędzanie czasu na rowerze" i to mamy opanowane bardzo dobrze. Teraz chcemy integrować lokalną społeczność gravelową, aby zwykłe czwartkowe popołudnia, zmienić w coś na co czeka się cały tydzień - na potężną dawkę pozytywnych rzeczy, które dobrze nastrajają na piątek!Do dopracowania zostaje formuła, a w szczególności integracyjne afterparty. Ale spokojnie. Już wkrótce długie ciepłe wieczory, otwarte knajpy z ogródkami i Bernardy śliwkowe czekające na finał.Dzięki wielkie za wczoraj, kto zdecydował się spędzić popołudnie z ETNH.Szczególne podziękowania dla Tomek Tomeczek za przygotowanie MEGA trasy. Działo się!Do zobaczenia! ... See MoreSee Less
View on Facebook

1 week ago

Epic Trips No Hugs
Nie jestem szczególnie fanem czegoś co ma w nazwie pogórze. Przychodzi mi do głowy zaraz, że to coś gorszego niż góry. Coś jak podroby. Lubię za to włóczyć się po tych wszystkich małych miejscowościach, historycznie na Dolnym Śląsku. Część z nich jest okrutnie brzydka swoją polskością, są takie, które zawstydzają w tą drugą stronę.Konkrety tutaj są takie: Pogórze Kaczawskie, Park Krajobrazowy Chełmy, Kraina wygasłych wulkanów... dobre szutry (80km), trochę górek (1200 pod górę), przepiękny Jawor z ratuszem i brzydka Złotoryja z blokowiskami.Właśnie. Jawor! W Jaworze w ratuszu maja lokal, gdzie można przerwać niekończącą się passę zaniedbania kulinarnego okolic. No i alko. Jest Solaris od Turnaua i turbo mega sztos - Cuvee, połączenie Rieslinga oraz Solarisa z lokalnej winnicy - Winnica Kindler(wulkaniczna ziemia wygasłych wulkanów i te sprawy). Do tego czeskie piwa. Ah. Oh. Jawor koniecznie!Link do stravy dla chętnych na powtórkę w komentarzu do posta. ... See MoreSee Less
View on Facebook

1 week ago

Epic Trips No Hugs
Te wszystkie fajne rzeczy, które robisz po pracy... ... See MoreSee Less
View on Facebook