Aktualnie dzieje się to:

Cover for Epic Trips No Hugs
2,090
Epic Trips No Hugs

Epic Trips No Hugs

Klub towarzyski, a nawet kolarski. Epickie tripy bez przytulania, często całkiem odwrotnie. Sarkazm i dystans. Trudne Stravy.

4 days ago

Epic Trips No Hugs
Ultrasudety Gravel Race 500km, kilkanaście tysięcy metrów podjazdów. Wyruszamy na 2 bliźniaczych @ibiscycles.pl Hakka MX, z kołami @evanlite NEW Gravel. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy do haratania po górach lepiej 700c czy 650c w większym balonem przed nami.Kibicujecie na: www.followmychallenge.com/live/usgr21/@ultrasudetygravelrace @evanlite @ibiscycles.pl @kaskicom #usgr2021 #gravelrace #gravelgrinder #gravelbike #gravelbikepoland #gravelbike ... See MoreSee Less
View on Facebook

1 week ago

Epic Trips No Hugs
Założyłem koła 650b od Evanlite z grubym kapciem, to nie ma co gravelem po równym jeździć 😀Połączenie w doskonale trudnej gravelowej rąbance piwa w Przysłop pod Baranią Górą Schronisko Górskie PTTK (Bakalar Za Studena Chmeleny 0,0%) ze Skrzycznem. Szutrowe autostrady i trochę bardziej skomplikowane rzeczy też.kaski.com kiedy spotkanie enduro/gravele na siglach Szczyrk Mountain Resort ? 😀 ... See MoreSee Less
View on Facebook

1 week ago

Epic Trips No Hugs
Bikepacking!#gravel #gravelride #gravelbikepoland #gravelgrinder #kolarstworomantyczne #epictripsnohugs #Sandomierz #sandomierskiszlakwiniarski ... See MoreSee Less
View on Facebook

2 weeks ago

Epic Trips No Hugs
Staramy się mówić o emocjach, ludziach i przygodach, ale jednak bez fajnych rowerów, to nie miałoby większego sensu 🙂 ... See MoreSee Less
View on Facebook

2 weeks ago

Epic Trips No Hugs
Jeśli kiedykolwiek powstanie gravelowy przewodnik ETNH po samych dobrych rzeczach, to z całą pewnością Sandomierski Szlak Winiarski będzie miał tam swój rozdział! Przez cztery dni czerwcowego długiego weekendu spotkało nas tyle dobrego, że nie sposób tego opisać, ale spróbujmy:1. Wystartowaliśmy w czwartek koło południa z Sandomierz - Królewskie Miasto, aby w bikepackingowej formule przejechać Sandomierski Szlak Winiarski, który pokrywa się częściowo z Sandomierski Szlak Jabłkowy, który pokrywa się z czymś tam jeszcze. W skrócie jest niekończąca się ilość dróg wśród sadów i winnic do objechania. Raczej ładnie!2. Wszystkie noce spędziliśmy w hamakach od LESOVIK - żadnych kwater i łóżek. Hamakowanie przenosi przygodę na inny poziom (i zasługuje na oddzielny post), ale już wiemy, że noce, wschody i zachody słońca spędzane w winnicach ciężko będzie przebić przez cokolwiek co jest na booking.com!3. Uczestniczyliśmy w mega imprezie - Pikniku Kwitnącej Winorośli zorganizowanym przez Winnica Na Rozdrożu. Uśmiechnięci ludzie, dużo lokalnego wina do degustacji, impreza rozkręcana przez DZIADY KAZIMIERSKIE Same dobre rzeczy działy się tego wieczoru. I to przez duże S!4. Bez dwóch zdań, naszym ulubionym miejscem stała się Winnica Sandomierska To miejsce, to jest jakiś kosmos! Dużo tam dowiedzieliśmy się o tym jak robić dobre wino. Jak pić dobre wino to ogarnęliśmy sami. W ogóle historie wszystkich tych ludzi od wina, których spotkaliśmy, to była atrakcja tego wyjazdu. Uwielbialiśmy tego słuchać. Dzięki to!Znacie taki stan, kiedy rozładowane telefony przestają budzić lęk cyfrowego wykluczenia, nie odpalacie nawet wahoo/garmina, bo w sumie po co, kilometry przestają mieć znaczenie. Do jazdy potrzebna jest jedna koszulka, dobrze spakowane torby i zgrana paczka towarzyszy podróży - dzięki Emma & Krzysztof! To właśnie o takie rzeczy tu chodzi. Takie było. ... See MoreSee Less
View on Facebook